Marcin Bąbelek – mgr fizjoterapii, od 10 lat pomagający pacjentom z dolegliwościami bólowymi. Ekspert w zakresie rozwiązań treningu obwodowego Milon. Dla sieci FITURO opracował założenia konceptu treningowego i model pracy z podopiecznym, obejmujący kompleksowe wsparcie na każdym etapie procesu treningowego.
Sylwia Kupczyk: O koncepcie FITURO mówi się w kontekście rehabilitacji i profilaktyki zdrowotnej. Jak wygląda to z perspektywy fizjoterapeuty? W jaki sposób trening może wspierać proces leczenia i powrotu do sprawności?
Marcin Bąbelek: Trening obwodowy, na którym bazuje FITURO, ma bardzo szerokie zastosowanie. Wykorzystują go nie tylko kluby fitness, ale również placówki medyczne – także w Polsce – gdzie do wyspecjalizowanej rehabilitacji służy sprzęt Milon. Urządzenia tej marki są wykorzystywane w klubach FITURO, ale tutaj nie zajmujemy się rehabilitacją szpitalną czy tzw. wczesną rehabilitacją. Jesteśmy natomiast obecni na etapie późniejszym – kiedy pacjent wraca do sprawności fizycznej. Można więc powiedzieć, że działamy w obszarze profilaktyki i rehabilitacji funkcjonalnej, wspierającej codzienną aktywność.
Czyli FITURO to bardziej etap „po szpitalu”, kiedy ciało potrzebuje wrócić do formy, ale nie jest już w fazie leczenia?
Dokładnie. My pomagamy wracać do formy. Trening obwodowy pozwala odbudować siłę, mobilność i świadomość ciała po urazach, zabiegach lub dłuższej przerwie w aktywności. Co ważne – już sam rodzaj treningu, czyli obciążenia koncentryczne i ekscentryczne, praca w kontrolowanym zakresie ruchu, oraz możliwość dostosowania parametrów, sprawiają, że ten trening jest bezpieczny i maksymalnie spersonalizowany.
W FITURO mamy do dyspozycji kilka trybów pracy maszyn: trening standardowy, adaptacyjny czy izokinetyczny – i w zależności od potrzeb możemy dobrać odpowiednią metodę, która wspiera proces powrotu do formy. To daje szerokie możliwości w pracy z osobami po urazach czy zabiegach.
Wspomniałeś o bezpieczeństwie. Co sprawia, że ten trening jest tak bezpieczny – nawet dla osób z ograniczeniami ruchowymi?
Po pierwsze – dane i indywidualne podejście. FITURO to hiperpersonalizacja w praktyce. W trakcie pierwszej wizyty przeprowadzamy wywiad i weryfikujemy możliwości osoby ćwiczącej, by na tej podstawie dopasować plan treningowy. Później wykorzystujemy również dane z każdego treningu, reagując na bieżąco. Jeśli ktoś zgłasza ból, ograniczenie ruchu lub – przeciwnie – widzimy, że może zrobić więcej – trener reaguje natychmiast: zmienia zakres, obciążenie lub rodzaj treningu.
Po drugie, wspiera trenera w „pilnowaniu” techniki. Maszyny „zapamiętują” ustawienia i parametry, więc każde powtórzenie jest kontrolowane – dzięki temu nie ma ryzyka złej pozycji czy nadmiernego obciążenia. To daje komfort i bezpieczeństwo zarówno osobom, które wracają do aktywności po długiej przerwie, jak i tym, którzy chcą po prostu zadbać o swoją sprawność prewencyjnie.
W innych krajach rozwiązania tego typu są powszechnie stosowane w ośrodkach rehabilitacyjnych. Jak to wygląda w praktyce?
Tak, w niektórych krajach, np. w Niemczech, takie działania rehabilitacyjno-prewencyjne można dosłownie „przepisać na receptę”. Lekarz może skierować pacjenta do placówki, która ma podpisaną umowę z kasą chorych – i wtedy trening jest refundowany. Sądzę, że to jedna z przyczyn popularności rozwiązań Milon za granicą: wspierają one profilaktykę i powrót do sprawności w systemowy, dostępny sposób. To z kolei wpisuje się w założenia programu Światowej Organizacji Zdrowia „Rehabilitacja 2050”, zgodnie z którym rehabilitacja, fizjoterapia i profilaktyka powinny być powszechnie dostępne i zintegrowane z codzienną opieką zdrowotną.

W FITURO często mówicie, że przyszłość rehabilitacji to połączenie technologii i kompetencji człowieka. Jak to rozumieć?
Myślę, że rehabilitacja przyszłości będzie w coraz większym stopniu oparta na technologii – sprzęcie, danych, sztucznej inteligencji. Urządzenia, takie jak wykorzystywany przez nas Milon, już teraz pozwalają analizować postępy, dopasowywać obciążenia, reagować na zmęczenie. To ogromne wsparcie. Ale technologia nigdy nie zastąpi człowieka.
W rehabilitacji kluczowy jest kontakt – wsparcie, empatia, motywacja. Ruch to nie tylko praca mięśni i stawów, ale też emocje, uważność i poczucie bezpieczeństwa. Wierzę, że najlepsze efekty w procesie treningowym daje połączenie inteligentnych rozwiązań technologicznych z obecnością i wsparciem kompetentnego i uważnego człowieka w roli trenera.
Wspomniałeś o profilaktyce. W jakim sensie FITURO działa profilaktycznie?
Profilaktyka to element naszej misji. Regularny, dobrze zaplanowany trening zmniejsza ryzyko urazów, poprawia mobilność, stabilność i odporność układu ruchu. I co ważne – w zasadzie każdy może z niego korzystać, bo przeciwwskazań jest naprawdę niewiele. To właśnie ta dostępność sprawia, że FITURO wpisuje się w nowoczesny model zdrowia, gdzie prewencja jest równie ważna jak leczenie.
W klubach FITURO często spotykamy trenerów, którzy są również fizjoterapeutami. W jaki sposób wspierają oni podopiecznych?
Tak, trenerzy FITURO często mają wykształcenie fizjoterapeutyczne, co jest ogromnym atutem. Dzięki temu potrafią lepiej ocenić funkcjonalność ciała, dobrać parametry i reagować, gdy coś się dzieje. Jeśli trener nie jest fizjoterapeutą, zawsze ma możliwość konsultacji stanu klubowicza – z fizjoterapeutą w klubie lub specjalistą współpracującym z FITURO.
Zdarza się też, że trener kontaktuje się bezpośrednio z lekarzem klienta, by dopasować trening do zaleceń medycznych.
Jak postrzegasz rolę FITURO w budowaniu nowego standardu opieki nad ciałem?
Myślę, że to, co nas wyróżnia, to świadomość. W FITURO nie przychodzisz tylko po to, by „zrobić trening”. Uczysz się rozumieć swoje ciało. Maszyna pokazuje Ci, jak ćwiczyć, trener tłumaczy, dlaczego to ważne, a aplikacja pozwala śledzić efekty. To rozwija nie tylko siłę fizyczną, ale też świadomość ruchu, regeneracji, odpoczynku i równowagi.
Dla mnie FITURO to miejsce, gdzie człowiek zaczyna myśleć o zdrowiu i sprawności kompleksowo – o aktywności, diecie, nawodnieniu, śnie, stresie. To wszystko tworzy spójną całość, która pozwala mądrze dbać o siebie i pomaga budować trwałe nawyki.
Gdybyś miał jednym zdaniem powiedzieć osobie po rehabilitacji, dlaczego warto zacząć trenować w FITURO – co byś powiedział?
Powiedziałbym, że FITURO to bezpieczne miejsce, w którym można odbudować siłę, odzyskać pewność ciała i nauczyć się, jak dbać o zdrowie w skuteczny sposób.
Szukasz pomysłu na biznes z misją? Poznaj ofertę franczyzową FITURO!
Zacznij trening i zmień jakość swojego życia
FITURO to więcej niż trening – to świadoma decyzja, by zadbać o swoje zdrowie na lata. Dołącz do osób, które wybrały precyzję zamiast przypadku i efektywność zamiast godzin na siłowni
